piątek, 10 października 2014

Witam! Kolejny piątek, kolejna książka do opisania. ^^
Dzisiaj moją perełką została wspaniała saga amerykańskiego autora O.S.Carda.  Pierwsza część sagi nosi tytuł "Gra Endera"( ją właśnie dzisiaj omówię). Można obejrzeć także film na jej podstawie, choć w 20% nie dorównuje słowu pisanemu. Kolejne części przygód Endera to: "Mówca Umarłych", "Ksenocyd" i "Dzieci Umysłu" Są jeszcze różne nowele, powieści nawiązujące do Endera, ale to już trzeba szukać na własną rękę, gdyż nie znam wszystkich tytułów. :-) A więc o czym jest owa "gra"?




Opis: "Wobec śmiertelnego zagrożenia nadciągającego z kosmosu Ziemia przygotowuje swoją broń ostatniej nadziei. Jest nią chłopiec, w którym odkryto zalążki niezwykłego geniuszu wojskowego. Czas nagli, a przyszłość dwóch cywilizacji spoczywa w rękach dziecka..." Od razu mówię, że ta książka zdobyła nagrody z dziedziny science fiction Hugo i Nebulę.

Moja opinia: Na początku czytania tej książki, jak zobaczyłam opis, pomyślałam. "O głupawe Science Fiction o jakiejś wojnie z kosmitami. Da się przeczytać." Czy się pomyliłam? A i owszem. Nawet jeżeli na pierwszy rzut oka wydaję Ci się to zwykłą powieścią o wojnie pomiędzy światami, to jesteś w sporym błędzie. Bitwa pomiędzy dwoma planetami jest tylko maleńkim wątkiem tej książki. Taką podporą, na której siedzi coś znacznie głębszego, ważniejszego. Książka tak naprawdę skupia się na emocjach głównego bohatera Andrewa Wiggina. Już jako dziecko przeżywał ciężkie chwilę pod tyranią swojego starszego brata, gdy dostaje się do szkoły wojskowej jago uczucia buzują, eksplodują (szczególnie w wieku dojrzewania ;-)). Miłość, smutek, strach, nienawiść, niepewność, złość to wszystko znajdziecie w jednej postaci- Enderze. Poza emocjami bohatera, wojną kosmiczną w książce przeczytacie także o wszelakich spiskach, manipulowaniach, polityce i wielu, wielu innych rzeczach. Uff, ale się rozpisałam. Podsumowując, szczerze polecam przygody Wiggina. Moja ocena: 10000000000000/10 i uważam, że to najlepsza książka forever! Do zobaczenia, Lady! ;-***

0 komentarze:

Publikowanie komentarza